Daria Dziedzic Ur. 17.09.1977roku w Dąbrowie Górniczej.Absolwentka Filologii Polskiej i podyplomowego Bibliotekoznawstwa i Informacji Naukowej na US w Katowicach. Zajmuje się pisaniem recenzji,pisze wiersze i prozę. Wydała trzy tomiki wierszy: Anioły, sny, wiersze(2003 rok, Nowy Świat), Wyspę (2010 rok, Mamiko)i cracka (2014, Gniotownik, Poznań) Laureatka wielu konkursów literackich.Mieszka w Dąbrowie Górniczej.
sobota, 29 listopada 2014
Wątek
Trzeba zaokrąglić. Pierwiastki, brzuch i wers
do pointy. Napocić się przy składaniu
sylab i przerysowywaniu snów na kredowy papier.
Ostatnio było tutaj za dużo ciemności,
teraz proszę o kilka jasnych metafor. Mogą być
w stylu art deco, przez e z kreseczką u góry,
byleby tylko lustra pozostały całe. Najpierw jednak
muszę znaleźć odpowiedni język, mniej obcy,
tańczący na tych samych falach, jak kobieta na plaży
w Deauville. Koniec się jeszcze przetwarza
niedziela, 2 listopada 2014
Lubię wracać do Sławkowa - I miejsce na Jesieni Poetyckiej
Jak widać praca nad wierszem popłaca:):):) Uwielbiam wracać do Sławkowa, choć, jestem tutaj drugi raz:):) Najbardziej wolę wiosną, bo ciepło, choć teraz też było całkiem całkiem. Panu Profesorowi Tadeuszowi Sławkowi dziękuję za uznanie:)
czwartek, 9 października 2014
Obiekty chwilowe. Projekt rozpadu / - inspiracja do wiersza migawka I miejsce na Konkursie w Gnieźnie
Momentary Objects. Scheme of Disinteration, 1987 / 1987
migawka
wnikam głęboko w noc. poza liniami granicznymi
snu – lekkość i zagubienie. mam coś takiego w sobie,
co wytłumia odbicia światła. tymczasem, wciągam w płuca
zarys wież, zaczarowane dworce i kaszlę.
dyskretny rysunek deszczu jest twoją dzisiejszą twarzą
zbyt obcą na dotyk. w soczewce obiektywu matowieje cisza,
oddalają się barwy, dokonuje się czas.
Werdykt I Ogólnopolskiego Konkursu Poetyckiego „Fotografia” z dnia 08.10.2014 - I miejsce
Werdykt I Ogólnopolskiego Konkursu Poetyckiego „Fotografia” z dnia 08.10.2014
Konkurs odbył się w ramach II Wielkopolskiego Festiwalu Fotograficznego im. I. Zjeżdżałki. organizowanego przez WBPiCAK
Tematem fotografii w poezji zainteresowało się 77 autorów. Zróżnicowany poziom, różnorodna poetyka oraz niekonwencjonalne ujęcie tematu konkursu, pozwoliły każdemu z jurorów zwrócić uwagę na 5 -10 wierszy.
Jury: Joanna Borzęcka (przewodnicząca)
Magdalena Pocgaj
Łucja Dudzińska
postanawia, że według punktacji laureatami konkursu zostają:
I miejsce
Daria Dziedzic (Dąbrowa Górnicza) godło: język w rurkę – wiersz: MIGAWKA
(Ujął mnie emocjami oraz zgrabnie nakreślonym obrazem, który odczuwam rzeczywiście, i jako czytelnik odnajduję się w nim. Sprawny język, nieprzekombinowany, zwięzły, a zarazem ujmujący. Dobrze spuentowany, a jednocześnie idealnie wpisuje się całościowo w temat fotografii jako migawka).
II miejsce
Aleksandra Słowik (Poznań) godło: pstryk – wiersz: BORGES. FOTOGRAFIA W SEPII
(Bardzo ładne otwarcie wiersza, pociągające za sobą w głąb czytelnika, dobrze przekazane emocje, które jednocześnie dobrze nakreślają tło. Trochę puenta jest zbyt oczywista i praktycznie niepotrzebnie, aż tak dopowiedziana, a szkoda, bo wiersz doskonały jest tajemnicą, dlatego też z wielkim bólem, ale nie mogę mu przyznać pierwszego miejsca).
III miejsce – równorzędne:
Sławomir Leszczewski (Ostróda) godło: malkontent – wiersz: PRZYGODA GMINNEGO POETY
(Bardzo fajny jedenastozgłoskowiec, podoba mi się jako pomysł – delikatna krotochwila, wyczuwalna lekkość pióra i zabawa z poczuciem humoru – przy pisaniu na plus).
Mariusz Cezary Kosmala (Legionowo) godło: Senesino – wiersz: PASSACAGLIA
(Sekstyna napisana sugestywnym językiem, ze sporą dawką poczucia humoru. Plus za technikę).
Wyróżnienia:
Dorota Nowak (Nowy Tomyśl) godło: Olduś 17, wiersz: jeden mak
Beata Piwowarczyk-Dudek (Chicago, USA) godło: HEDONE, wiersz: Wystawa
Damian Kubik (Kraków) godło: DK, wiersz: Fotografia
Marek Drzewiecki (Poznań) godło: Ekherk, wiersz: czasu – rama
Anna Ewa Klimowicz (Lubań) godło: babie lato, wiersz: Światłoczuła
Alicja Krzanik (Kraków) godło: tlen z azotem, wiersz: tylko rób tak żeby nie było zmarszczek
Uzasadnienie werdyktu: Joanna Borzęcka
Organizator konkursu: Grupa Literyczna NA KRECHĘ (Łucja Dudzińska)
Ogłoszenie werdyktu: 10.10.2014, godz.18.00 podczas wernisażu zbiorowej wystawy: FotoStawka Obok oraz Rozmów z fotografią. Biblioteka Uniwersytecka w Poznaniu, ul. Ratajczaka 38/40
gala: 30.10.2014, godz. 18:00 Finisaż II Wielkopolskiego Festiwalu Fotograficznego im. I. Zjeżdżałki. Miejski Ośrodek Kultury w Gnieźnie, ul. Księdza Prymasa Macieja Łubieńskiego 11
Wiersz nagrodzony
RYTKA Zygmunt , http://www.fotografiakolekcjonerska.pl/obiekty_na_sprzedaz?obiekt=10018
(ur. 1950)
Obiekty chwilowe. Projekt rozpadu /
Momentary Objects. Scheme of Disinteration, 1987 / 1987
migawka
wnikam głęboko w noc. poza liniami granicznymi
snu – lekkość i zagubienie. mam coś takiego w sobie,
co wytłumia odbicia światła. tymczasem, wciągam w płuca
zarys wież, zaczarowane dworce i kaszlę.
dyskretny rysunek deszczu jest twoją dzisiejszą twarzą.
Konkurs odbył się w ramach II Wielkopolskiego Festiwalu Fotograficznego im. I. Zjeżdżałki. organizowanego przez WBPiCAK
Tematem fotografii w poezji zainteresowało się 77 autorów. Zróżnicowany poziom, różnorodna poetyka oraz niekonwencjonalne ujęcie tematu konkursu, pozwoliły każdemu z jurorów zwrócić uwagę na 5 -10 wierszy.
Jury: Joanna Borzęcka (przewodnicząca)
Magdalena Pocgaj
Łucja Dudzińska
postanawia, że według punktacji laureatami konkursu zostają:
I miejsce
Daria Dziedzic (Dąbrowa Górnicza) godło: język w rurkę – wiersz: MIGAWKA
(Ujął mnie emocjami oraz zgrabnie nakreślonym obrazem, który odczuwam rzeczywiście, i jako czytelnik odnajduję się w nim. Sprawny język, nieprzekombinowany, zwięzły, a zarazem ujmujący. Dobrze spuentowany, a jednocześnie idealnie wpisuje się całościowo w temat fotografii jako migawka).
II miejsce
Aleksandra Słowik (Poznań) godło: pstryk – wiersz: BORGES. FOTOGRAFIA W SEPII
(Bardzo ładne otwarcie wiersza, pociągające za sobą w głąb czytelnika, dobrze przekazane emocje, które jednocześnie dobrze nakreślają tło. Trochę puenta jest zbyt oczywista i praktycznie niepotrzebnie, aż tak dopowiedziana, a szkoda, bo wiersz doskonały jest tajemnicą, dlatego też z wielkim bólem, ale nie mogę mu przyznać pierwszego miejsca).
III miejsce – równorzędne:
Sławomir Leszczewski (Ostróda) godło: malkontent – wiersz: PRZYGODA GMINNEGO POETY
(Bardzo fajny jedenastozgłoskowiec, podoba mi się jako pomysł – delikatna krotochwila, wyczuwalna lekkość pióra i zabawa z poczuciem humoru – przy pisaniu na plus).
Mariusz Cezary Kosmala (Legionowo) godło: Senesino – wiersz: PASSACAGLIA
(Sekstyna napisana sugestywnym językiem, ze sporą dawką poczucia humoru. Plus za technikę).
Wyróżnienia:
Dorota Nowak (Nowy Tomyśl) godło: Olduś 17, wiersz: jeden mak
Beata Piwowarczyk-Dudek (Chicago, USA) godło: HEDONE, wiersz: Wystawa
Damian Kubik (Kraków) godło: DK, wiersz: Fotografia
Marek Drzewiecki (Poznań) godło: Ekherk, wiersz: czasu – rama
Anna Ewa Klimowicz (Lubań) godło: babie lato, wiersz: Światłoczuła
Alicja Krzanik (Kraków) godło: tlen z azotem, wiersz: tylko rób tak żeby nie było zmarszczek
Uzasadnienie werdyktu: Joanna Borzęcka
Organizator konkursu: Grupa Literyczna NA KRECHĘ (Łucja Dudzińska)
Ogłoszenie werdyktu: 10.10.2014, godz.18.00 podczas wernisażu zbiorowej wystawy: FotoStawka Obok oraz Rozmów z fotografią. Biblioteka Uniwersytecka w Poznaniu, ul. Ratajczaka 38/40
gala: 30.10.2014, godz. 18:00 Finisaż II Wielkopolskiego Festiwalu Fotograficznego im. I. Zjeżdżałki. Miejski Ośrodek Kultury w Gnieźnie, ul. Księdza Prymasa Macieja Łubieńskiego 11
Wiersz nagrodzony
RYTKA Zygmunt , http://www.fotografiakolekcjonerska.pl/obiekty_na_sprzedaz?obiekt=10018
(ur. 1950)
Obiekty chwilowe. Projekt rozpadu /
Momentary Objects. Scheme of Disinteration, 1987 / 1987
migawka
wnikam głęboko w noc. poza liniami granicznymi
snu – lekkość i zagubienie. mam coś takiego w sobie,
co wytłumia odbicia światła. tymczasem, wciągam w płuca
zarys wież, zaczarowane dworce i kaszlę.
dyskretny rysunek deszczu jest twoją dzisiejszą twarzą.
sobota, 4 października 2014
plujka
Zanim przyjdą kolejne recenzje, zanim napiszę kawałek prozy na swoim blogu, przejdą wieki. Dziś jednak wstawiam nowy wiersz. Taki jesienny. Dopasowany do mojego nastroju.Dedykowany Demisiowi:) On wie, za, co:)Dziękuję Demiś:)
plujka
Demisiowi:)
depresja party? niekoniecznie dzisiaj. jutro też nie,
ani pojutrze. wiersze jak wykałaczki wchodzą między zęby,
a mnie ani czucie, ani ta przeklęta wiara nie bierze gorączką.
zwalniam, ale wciąż jestem w tym samym punkcie,
bliżej obłędu. bliżej nocy. białej. bez rymów w kropelce
wódki, w klozecie, w wannie. tak naprawdę, to bóg
stworzył tylko piach. reszta przyszła sama, w tym ja,
w tym ty, twój mózg, twoje ręce wbrew pozorom są ulepione
z gliny, z gipsu, z metalu. biorą wszystko za wszystkich.
za ciało i słowo. za umysł gotowy do skoku. za wino
i karę bezcielesną, niesprawną. puszczoną w niepamięć,
w wodę, w rzekę, do morza. taką karę plujkę,
w sam raz pod twój smak i twoje podobieństwo.
Z. Beksiński
plujka
Demisiowi:)
depresja party? niekoniecznie dzisiaj. jutro też nie,
ani pojutrze. wiersze jak wykałaczki wchodzą między zęby,
a mnie ani czucie, ani ta przeklęta wiara nie bierze gorączką.
zwalniam, ale wciąż jestem w tym samym punkcie,
bliżej obłędu. bliżej nocy. białej. bez rymów w kropelce
wódki, w klozecie, w wannie. tak naprawdę, to bóg
stworzył tylko piach. reszta przyszła sama, w tym ja,
w tym ty, twój mózg, twoje ręce wbrew pozorom są ulepione
z gliny, z gipsu, z metalu. biorą wszystko za wszystkich.
za ciało i słowo. za umysł gotowy do skoku. za wino
i karę bezcielesną, niesprawną. puszczoną w niepamięć,
w wodę, w rzekę, do morza. taką karę plujkę,
w sam raz pod twój smak i twoje podobieństwo.
Z. Beksiński
niedziela, 21 września 2014
Kilka nowych wierszy
skrzep
podobno śnię z otwartymi oczami a z ust wylatują motyle.
nie wchodzę już we mgłę i daleko mi do skoku z fiordu
stromego jak twoje życie. nie mam już nic do ukrycia.
wszystko wiecie o mnie z wierszy, z tych refleksji,
które nasuwają się same. co miesiąc, co rok
wracają jak złote krążki. sen ciągle zostawia blizny na skórze,
tatuaże zamieniają się w stare łajby, a zza paznokci
wydłubuję wciąż nową ziemię. coraz żwawiej wirują okręgi,
a ja nie zwalniam. coraz szybciej sylabizuję swoje nazwisko,
przełamuję światło, powoli zaciągając się dniem.
rozszerzone źrenice mówią same za siebie.
pierwszy wiersz po urodzinach
koniec lata. to właśnie w nim
odnajduję siebie i nie ulegam zmęczeniu
jak sukienka w kwiaty, zarys twojej ręki
i oddech maszynerii niesiony wodą.
wciąż jestem wszechobecna. wiążę słowo
w oddechu i we śnie.tymczasem siedzę w ucieczce,
i kołysze mnie to dziwne uczucie głodu,
które nie ma twarzy. już nie potrafię wrócić.
wiersz drugi pourodzinowy
każdego dnia jestem czymś innym.
raz - zatłoczonym dworcem, drugi - nieznanym
kierunkiem podróży. lunaparkiem na peryferiach.
trudno ochronić mnie przed ciągłymi metamorfozami.
w moich ustach wciąż drzemią przerdzewiałe szyny.
a ty, tak bardzo obawiasz się o moją zachłanność,
że zmieniasz się w wodospad, wyraźne złudzenie nocy
i w wilgotny sen
- ten niezamieszkały statek bez kursu
i zostawiasz za sobą wyschnięte morza,
pył na skrzyżowaniach.
podobno śnię z otwartymi oczami a z ust wylatują motyle.
nie wchodzę już we mgłę i daleko mi do skoku z fiordu
stromego jak twoje życie. nie mam już nic do ukrycia.
wszystko wiecie o mnie z wierszy, z tych refleksji,
które nasuwają się same. co miesiąc, co rok
wracają jak złote krążki. sen ciągle zostawia blizny na skórze,
tatuaże zamieniają się w stare łajby, a zza paznokci
wydłubuję wciąż nową ziemię. coraz żwawiej wirują okręgi,
a ja nie zwalniam. coraz szybciej sylabizuję swoje nazwisko,
przełamuję światło, powoli zaciągając się dniem.
rozszerzone źrenice mówią same za siebie.
pierwszy wiersz po urodzinach
koniec lata. to właśnie w nim
odnajduję siebie i nie ulegam zmęczeniu
jak sukienka w kwiaty, zarys twojej ręki
i oddech maszynerii niesiony wodą.
wciąż jestem wszechobecna. wiążę słowo
w oddechu i we śnie.tymczasem siedzę w ucieczce,
i kołysze mnie to dziwne uczucie głodu,
które nie ma twarzy. już nie potrafię wrócić.
wiersz drugi pourodzinowy
każdego dnia jestem czymś innym.
raz - zatłoczonym dworcem, drugi - nieznanym
kierunkiem podróży. lunaparkiem na peryferiach.
trudno ochronić mnie przed ciągłymi metamorfozami.
w moich ustach wciąż drzemią przerdzewiałe szyny.
a ty, tak bardzo obawiasz się o moją zachłanność,
że zmieniasz się w wodospad, wyraźne złudzenie nocy
i w wilgotny sen
- ten niezamieszkały statek bez kursu
i zostawiasz za sobą wyschnięte morza,
pył na skrzyżowaniach.
Natalia Zalesińska pisze o moim cracku
http://calme.blox.pl/html
Natalia Zalesińska:
" czwartek, 18 września 2014
inny rodzaj nieważkości
Stanisław Sojka śpiewa Jesteś moją kokainą, a Daria Dziedzic pisze wiersze, które zamyka w tomiku poetyckim crack. Crack odmiana kokainy, najbardziej uzależniająca i wyniszczająca, od niej nie ma ucieczki, jest tylko śmierć. Czyżby dla bohaterki wierszy, miłość jest uzależnieniem, a relacja pomiędzy kobietą a mężczyzną, była wyniszczającym uczuciem?. Na pewno warto inspirować się literaturą, poezją ( w przypadku tego tomu poezją Paula Celana, i nie tylko) czyjąś twórczością, rozmawiać z mistrzami językiem wiersza.
Czytelnik musi sam pobyć w Cracku, iść śladami bohaterki wierszy (iść śladami autorki), poczuć zapach śmierci, strachu. Wiersze w cracku są skupione, oszczędne, mocne."
Dziękuję Natalio:)
Natalia Zalesińska:
" czwartek, 18 września 2014
inny rodzaj nieważkości
Stanisław Sojka śpiewa Jesteś moją kokainą, a Daria Dziedzic pisze wiersze, które zamyka w tomiku poetyckim crack. Crack odmiana kokainy, najbardziej uzależniająca i wyniszczająca, od niej nie ma ucieczki, jest tylko śmierć. Czyżby dla bohaterki wierszy, miłość jest uzależnieniem, a relacja pomiędzy kobietą a mężczyzną, była wyniszczającym uczuciem?. Na pewno warto inspirować się literaturą, poezją ( w przypadku tego tomu poezją Paula Celana, i nie tylko) czyjąś twórczością, rozmawiać z mistrzami językiem wiersza.
Czytelnik musi sam pobyć w Cracku, iść śladami bohaterki wierszy (iść śladami autorki), poczuć zapach śmierci, strachu. Wiersze w cracku są skupione, oszczędne, mocne."
Dziękuję Natalio:)
Subskrybuj:
Posty (Atom)

